P jak prokrastynacja, czyli poczeka
O prokrastynacji pierwszy raz usłyszałam cztery lata temu, kiedy zaczęłam pracować w Agencji Marketingowej. Co ciekawe, słowa nie znałam, ale praktykowałam prokrastynacje w wielu przypadkach. Pewnie też tak masz. Każdy ma. Dlaczego warto z niej zrezygnować? Potem, potem... Prokrastynacja pochodzi z języka łacińskiego "procrastinatio" i oznacza zwlekanie lub ociąganie się. Teraz pomyśl, ile razy mówiłaś "zrobię to potem", "później o tym pomyślę", "kiedyś się wezmę". A jednak nie brałaś się. Jak już się wzięłaś to załatwiałaś sprawę w kilka chwil - znacznie krócej czasu na to potrzebowałaś niż na samą prokrastynację, prawda? Prokrastynujemy codziennie w różnych sprawach, zarówno błahych, jak i poważnych. Począwszy od włączenia pralki, podlania kwiatów, ściągnięcia ubrań z suszarki, aż po podjęcie życiowych decyzji. Oczywiście, zawsze znajdziesz ważne i racjonalne powody odwlekania na wieczne nigdy - teraz nie jest dobry moment, mam ciężki czas ...