Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2021

I ślubuję Ci aż do...

Obraz
 Niektóre daty zapadają w pamięci. A czasem wypadają. Są ważne, a za chwilę nic nie znaczą. W moim przypadku jest to 20.09.  Dokładnie osiem lat temu wychodziłam za mąż. Jaki to był dzień? Wcale nie jak z bajki. Trochę śmieszny, trochę wzniosły, pełen emocji i obaw. Jak będzie, co będzie. Pamiętam, jak mój ówczesny jeszcze narzeczony żartował sobie, kiedy za bardzo z nim dyskutowałam - Nie fikaj, bo 20 września stanie się dla Ciebie zwykłym dniem.  Faktycznie, dziś jest zwykłym dniem.  Rocznicę 20.09 zastąpiła inna rocznica - 27.08, data rozwodu. Czy żałuję tego kroku? Po tych trzech latach od wyroku nie żałuję. Ten dzień także pamiętam. Nie był smutny. Czułam wielką ulgę. Nie byłam ani szczęśliwa, ani nieszczęśliwa. Po prostu czułam ulgę, której tak bardzo mi brakowało.  Kiedy myślę o tych obu datach, mam zupełnie inne odczucia. Dzień ślubu wciąż kojarzy mi się z obawami. Dzień rozwodu - z ulgą. O dziwo, na samo wspomnienie o rozwodzie uśmiecham się. Nadal. Śl...